No niestety, to musiało się kiedyś stać, paznokcie zaczęły mi się rozdwajać, nadłamywać na bokach, zrobiły się cienkie jak papier i wyginały się na 8 stron świata.. i to dziwne że w jeden dzień.. Nie wiem co się z nimi stało, ale cóż :(
Poprzeglądałam troche stronek w poszukiwaniu rozwiązania dla tego typu problemów, nie znalazłam nic... jakieś tam porady żywieniowe na których jestem, więc to odpadało. Natknęłam się na FILMIK Z RECENZJĄ Nail Teka Foundation II, oczywiście wielokrotnie słyszałam o tej odżywce, ale po głębszym zastanowieniu się i po obejrzeniu zdjęć jak i relacji z kuracji NT FII postanowiłam go kupić.
Stety niestety musiałam spiłować paznokcie na zero, dużej tragedii nie ma, przyrosło dużo mięska do paznokcia i już to nie wygląda tak tragicznie, ale przykro mi, nie dam Wam zdjęć ;) Tak czy tak, zawsze będe nosiła długie, wyglądają o wiele lepiej, musicie to przyznać :)
Zakupy lakierowe skasowałam na razie, nie chce żeby mi pogęstniały, nawet jeśli będe je trzymała w balonikach, więc na razie sobie odpuszczam...
Możliwe, że na dniach będą pojawiały się posty jak idzie z kuracją.
Pozdrawiam i do następnej notki :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz